22 listopada 2009

Niewiedza, smutna, świadoma - z wyboru.
Ukryło się gdzieś daleko, to zadowolenie.
Za budynkami, światłami, drzewami w parku.

Słychać myśli, kłębiące się po całym ciele.
..i po co te łzy, ten żal.
Nic już nie będzie takie jak dawniej,
nakazujesz iść w stronę, która jest obca, samotna choć z Tobą.

To i tak bez znaczenia, to myśli..
one nie muszą się obracać wstecz.
W nich żyje przeszłość, zapamiętane obrazy.

Polecieć samolotem, gdzieś na skraj Norwegii, przejechać się motocyklem,
skoczyć w przepaść - to wszystko realne, zaplanowane, prawie że zrealizowane.

Nie powstrzymasz biegu wydarzeń,
a jeśli będzie za późno..
nigdy nie pożałujesz, może to początek nowego życia?