31 stycznia 2011




















Trafiłam na prace Pana Grzegorza zupełnie przypadkowo.
Ta, którą zamieściłam na blogu posiada swój tytuł oraz cykl
(tytuł: "Samotność", cykl: Machiny Latające)
G. Radziewicz zajmuje się nie tylko malarstwem, ale i fotografią,
grafiką, czy "digital painting".

Więcej tutaj: http://www.radziewicz.art.pl


30 stycznia 2011




Gorąco polecam film Ch.Nolana pt. "Memento".
Ciekawy, dający do myślenia kryminał.



28 stycznia 2011

Nie oczekujemy powitań,
wielkich słów, uścisków.

Czas stoi w miejscu,
wskazówka zbyt wielki ciężar znosi,
a liczby mieszają się, wręcz kotłują,
szukając swojego miejsca..

Wszystko to w książkach,
wtapiających się linijkach,
które zmysłowo tańczą po myślach..

26 stycznia 2011


"Jestem dziewięciosylabową zagadką ,
Słoniem, ociężałym domem,
Melonem spacerującym na dwóch wiciach
O owocu czerwony, kości słoniowa, piękne drzewa!
Bochen ten pokaźny z drożdżowym wzniesieniem,
Monety nowo-bite w tej wypchanej sakiewce.
Jestem środkiem, etapem, cielną krową
Zjadłam torbę zielonych jabłek,
Wsiadłam do pociągu i nie mogę już wysiąść."

Metafory, S.Plath

25 stycznia 2011

Spodobał mi się soundtrack,
pomimo tematyki filmu


Talk Show Host, Radiohead


Little Star, Stina Nordenstam


24 stycznia 2011

"Pewnego dnia zatelefonowałem do niej do szpitala z propozycją. Ofiarowałem jej podróż dookoła świata w królewskich warunkach. Fundowałem najpiękniejsze suknie z najsłynniejszych domów mody, w których defilowałaby na pokładzie dużego pasażerskiego statku, sącząc koktajl. - Proszę nie wierzyć temu, co mówią lekarze.
Odłożyła słuchawkę, a ja się rozpłakałem. Właśnie odkryłem, że ją lubię. Że lubię ją także.
Całkowicie beztroska, ale niezbyt sprytna, nieprawdaż. Jak krzak róży, który kupiła dla etykietki: Jestem cała pokiereszowana.
Chyba stanę się nieufna. Będę patrzeć na życie przez judasza. Nie otworzę więcej drzwi. Odsunąć się. Hasło. Odzew. Następny proszę. Proszę wejść na sukna. Zostać w przedpokoju. Nie poruszać się.
- Ależ nie, taka się nigdy nie staniesz. Nie potrafisz być taka, choćbyś bardzo chciała. I ludzie nadal będą wkraczać w twoje życie, kiedy będą chcieli, nawet jeśli teraz nie masz już na to ochoty.
- Bo jesteś jak buldożer, który niszczy wszystko na swojej drodze. Mój smutek... No powiedz, jak na ciebie działa mój smutek? Przeszkadza ci, wkrótce zacznie drażnić. "

Gorzki smak brazylijskiego cukru / M. Podgórnik

23 stycznia 2011

Twoja śmierć była przewrotem,
wszystkiego co miało znaczenie.

Wino nie było wytrawne,
Ciastko nie miało słodyczy.

Każdy oddech był za ciężki,
zbyt duszący, mdły jak woń jaśminu.

Tekst i forma zlewały się,
w niepojęte określenia.

Nieufność i tęsknota wypełniały siebie
nawzajem, tak na przemian, jak w miodowniku.

22 stycznia 2011

"Oddechami czas wymierzam po kropli
do retort istnień wybuchających naokół.
Dalej smutku gubię pieśni czerstwych oceanów.
Głęboko -
- opadają porty skwarnych nawiedzeń zieleni.
Ciężej oczy odchodzą od łanów
od dni przytajonych pszenicą ciepła.
Odetnie mnie dalej deszcz każdy jak czarny chrzest.
Gdy noc w powietrzu jak lustra zakrzepła
da się krajać:
wąskimi diamentami łez.
Wszyscy
bezsenni podchodzą do wystaw moich oczu.
Ciemniej przygasa każde odbicie oblicz
szkłem balansują w śliskich sznurach wzroku
na mym spojrzeniu jak na wąskiej grobli.
Nic to
pancerz dni już mnie przekuł i okuł
jak dzwon bez serca.
"

Orbity / K. Baczyński



Szum fal, chłodny piasek,
i nasza plaża - cała, od stóp do głów.

Mata zbyt mroźna, chmury za czerwone,
za szybkie, jakby uciekały od światła gwiazd,
pozostawiając nam wrażenie lotu,
a może docierania do siebie nawzajem?

Ta październikowa retrospekcja stymuluje jaźń.

20 stycznia 2011

Wieczny dysonans,
między tym co odległe, ustronne, zaciszne
a tym co bliskie, gdzieś tak w sąsiedztwie, nieopodal..

To jedno słowo, ten wyraz to przysięga
nieco zachwiana i bzdurna.A ten co ślubuje,abderytą.

Co za odium!
Trwanie w półsłówkach, paradoksalnych realiach,
między ludźmi a sobą.

(A o tym ani mru mru)

19 stycznia 2011

 


Dzisiaj muzycznie,
Revival, Soulsaver.

..za link,
podziękowania dla Cypriana (:

18 stycznia 2011

Wykradałeś smak, ten najulubieńszy,
niby wykwintny, tylko mój,
smak anyżowych pól.

Wykradałeś  i słowa, te najprostsze,
najbardziej dobitne, odważne i szczere,
słowa zawierające frazesy i emocje.

Nic nie było proste, i nadal nie będzie,
Nic z tych smaków, słów i czynów,
bo tylko wykradaliśmy siebie nawzajem.

16 stycznia 2011

Linie i koła przemieszczają się w umyśle..
Jedna po drugiej i na przełaj,
wychwytują sens, pragnienia,
z tej całej gry zwanej obmyślaniem świata.

Niedosyt lekki, dość zwiewny, zmyślny,
a koło i linia nadal krążą po swoich orbitach,
bo czas ich własny, niemierzalny, wytrwały,
prawdziwy jak fakt.


















Dzisiaj troszkę o fińskich obrazach.
Całkiem przypadkiem znalazłam galerię
Eliny Brotherus. Prace znajdują się w
poznańskiej galerii pt. "Nowe malarstwo".

Fotografie nawiązują do klasycznej tradycji,
tradycji malarstwa figuratywnego.

Elina jest związana z szkołą helsińską,
która ma wielkie uznanie we współczesnej
fotografii światowej.

Czym charakteryzują się jej fotografie?
Elina skupia się nad światłem, kolorem,
kompozycją, usytuowaniem postaci w przestrzeni.

Widać również, że odrzuca ona technologię fotografii
cyfrowej, jest to klasyczne zdjęcie.


Der Wanderer 2 / Elina Brotherus

15 stycznia 2011

Nie dotykaj ust,
zbyt krwawią.
Oddają hołd miłości,
tej prawdziwej, szalonej.

Podaruj nam czas.

14 stycznia 2011

Pani z pokoju

Przez całe życie uczymy się,
jak najlepiej kłamać, jak wyszukiwać w
swojej głowie coś, co będzie nas trzymało
przy życiu..

Nazywają to siłą, rodzajem wewnętrznego
budowania siebie, freudowskiego id, ego, superego.



Nadal nie wiem, ile może człowiek znieść,
to bywa albo tak nieograniczone bądź po prostu
indywidualne.

Pani Julia przeszła wiele, choć ile to "wiele" znaczy?
Przeżyła drugą wojnę światową, mając w oczach strach
do dziś dnia.

Jej dzieciństwo było zupełnie odmienne od naszego,
nie było mowy o wspólnych wartościach, szczerych
rozmowach; wszystko miało wymiar milczenia.

W domach przelewał się alkohol. Przelewał na tyle,
że niewiele pamiętano o dniach szczęśliwych.

Nie wyszła za mąż z miłości, a z rozsądku.
Będąc nastolatką został jej wybrany przez matkę
małżonek; nie wiedziała czym jest miłość,
zakochanie; i nie wie do tej pory.

Z czasem człowiek przyzwyczaja się, do problemów
codziennych, rodzinnych, osobistych; przeżyła tak
45 lat; w smutku, braku oparcia, miłości.

Teraz będąc wolną kobietą, mającą na karku ponad  lat 75;
nie chciałaby przeżyć życia inaczej; co niewątpliwe,
jej życie nadal kształtuje przyszłe dni i nie zamierza się
z nim prędko żegnać.

P.Julia: "Tylko spokój może nas uratować"

13 stycznia 2011

„Joseph popycha drewniane drzwi,
rozsuwa zasłony z ciemnego aksamitu
i wchodzi do kawiarni Prowincja.
Płomienie wszystkich świeczek migoczą.
Twarze z ciepłego wosku podnoszą wzrok,
by zobaczyć obsypaną cukrem czapkę i płaszcz
podwiewany wiatrem. Zewnętrzne ściany są tutaj
wewnętrznymi. Cegły mają kolor czekolady i cynamonu,
spoiwo zaś wanilii. Schody o barwie piernika nie prowadzą
w żadne konkretne miejsce. A może ku życiu obrazków,
ołówków, zegarów, dusz. Bo - popatrz - ludzie czytają! Piszą! Rysują!
A zegary? Tak, na każdej półce jest tu kolekcja budzików Sława,
żaden z nich nie chodzi, bo czas tutaj odmierzany jest łyżeczkami kawy.”

Zatopiona zima / J.Hopkin

12 stycznia 2011

Wrzosowe ciało wydaje ostatnie ciepłe westchnienia,
za mocno i za często.
Musi stać się kryształem lodu.

11 stycznia 2011

Deszcz zmywa złudzenia,
prowokuje do nieubłaganych zmian,
wysusza złe myśli,
i napełnia serce życiem,

doskonale wie, gdzie spaść,
by zawitała do niego magia,
ta o smaku porannej kawy,
czekoladowego tortu.

10 stycznia 2011



Film M. Romaneka nieco mnie poruszył,
poprzez tematykę, i tak kruche, ludzkie emocje.

Tytuł: Nie opuszczaj mnie, Never Let Me Go
Reżyseria: Mark Romanek
Scenariusz: Alex Garland
Muzyka: Rachel Portman

4 stycznia 2011

   


























Bardzo długo zastanawiałam się
co tym razem tutaj zamieścić.
Mój wybór padł na niesamowitą
sztukę 3D.

Wykonawcą tych naprawdę świetnych
rysunków jest Edgar Mueller.
Prezentował on swoje działa
w Niemczech, Wielkiej Brytanii
oraz Słowenii.  

Więcej tutaj: http://www.metanamorph.com/

2 stycznia 2011

Taki Pan kierowca..

Posiadamy różne zawody,
równie różne zarobki,
i wiążące się z nimi
plany na przyszłość.

Praca kierowcy,
pomimo zapewne zamiłowania
do jazdy, czy szybkiej prędkości,
posiada wiele wad.

Można by powiedzieć, że każdy boryka się
z pewnego rodzaju.. utrudnieniami,
bo we wszystkim można znaleźć
tę drugą stronę medalu.

Praca kierowcy to nie tylko wyzwanie,
kosztem swojego organizmu,
który potrzebuje odprężenia
od codziennych poszukiwań to dziur w asfalcie,
to innych samochodów przed, obok, za nami,
dla tego Pana kierowcy, to również poświęcenie.

Codziennie jeżdżąc trasą Wrocław-Lublin, nocami
i dniami powracając do obcego mu miasta,
gdzie musi przenocować by w nocy znów odbyć
kolejną trasę.

Dzieci z żoną czekają, martwią się każdego dnia,
czy ojciec dojedzie, czy jeszcze wróci.

Cały czas borykają się z pytaniami,
ile świąt tak naprawdę spędzili razem.

Pomimo tylu sprzeciwów, ze strony rodziny,
Pan kierowca dzielnie jeździ, musi wykarmić
swoich trzech potomków.
Praca opłacalna, bo płacona w tysiącach złotych,
i to nie dwóch a trzech.

Spotyka wielu ludzi, czasami przybierając rolę
psychologa, speca samochodów, czy zwykłego
chcącego wysłuchać ludzkich historii człowieka.

Ceni swoją pracę, ubierając się niczym na wesele,
odkładając do szafy jedynie garnitur.

Pan kierowca z niewyobrażalnym poczuciem humoru,
rozładowującym atmosferę nie raz, nie dwa, a setki razy.

..i wówczas w takiej to atmosferze szczęśliwie dojechaliśmy do celu.

"Ta robota mnie nie raz do wykończenia doprowadziła.
Ale kiedy dostanę na rękę te trzy koła,
i wiem, że dzieciaki przez to mają lepiej..
ciesze się razem z nimi, wtedy czuję się przydatny."

1 stycznia 2011