Mroźnym szeptem rzuca słowa na wiatr, liście lecą z drzew.. Pierwszy przymrozek, a czas nagli, ucieka.
28 września 2010
22 września 2010
20 września 2010
W całej tej ciemności,
nie brak czerwieni,
krwistej, przerażającej
i pociągającej zarazem.
Nie czuć jednak ciepła,
ognia, dymu...
wdziera się jedynie,
niezgrabnie
coś przeraźliwie chłodnego,
nie niebieskiego,
a niewidzialnego,
co ogarnia całe ciało.
Widząc i doznając
przeciwieństwa,
nie brakuje realizmu,
a wytrwałości,
w nowym dziś.
nie brak czerwieni,
krwistej, przerażającej
i pociągającej zarazem.
Nie czuć jednak ciepła,
ognia, dymu...
wdziera się jedynie,
niezgrabnie
coś przeraźliwie chłodnego,
nie niebieskiego,
a niewidzialnego,
co ogarnia całe ciało.
Widząc i doznając
przeciwieństwa,
nie brakuje realizmu,
a wytrwałości,
w nowym dziś.
19 września 2010
18 września 2010
17 września 2010

Nieznane piękno
"Metaliczne połyskujące skrzydła,
złociste czułki. Ależ tak, to ćma!"
Joseph Scheer (artysta, plastyk)
rozpoczął swoje łowy na ćmy od
wykorzystywania swojego gabinetu
na uniwersytecie. Jak to wyglądało?
Kiedy dzień się kończył, zostawiał
uchylone okna i zapalone światło,
rankiem natomiast zbierał to co
do pokoju przyfrunęło.
Dopiero później, kiedy znajdywał nowe
tereny łowieckie, zaczął rozróżniać
ćmy - jedne szybko trzepotały skrzydłami,
drugie powoli przemieszczały się do pomieszczeń.
Jednak nie tylko te różnice zauważył;
zdał sobie wówczas sprawę jak wiele gatunków
ciem istnieje; jak różnorodne kolory i desenie
posiadają.
Wówczas on i jego przyjaciel(specjalista
d.s technicznych), zaczęli skanować
trójwymiarowe ćmy.
Przybliżenia pokazują coś niesamowitego.
Skanowanie zamieniło się w przedsięwzięcie
artystyczne, jednak okazało się, że zbiór
15 tysięcy obrazów ma również wartość naukową.
Zdjęcia Joseph Scheer, tekst Lynne Warren /National Geographic/Czerwiec 2002
Subskrybuj:
Posty (Atom)





