29 listopada 2010

Bajka naszkicowana szronem
przepowiada zbyt piękne banały.
Nie gubi się, w całej tej chłodnej krainie.

Nie wymiera czas
i nie stoi w miejscu,
spokojnym, subtelnym krokiem
podąża zaglądając to tu, to tam..

Myśli choć bardziej wyrazistsze,
wyjątkowo trzymają się razem,
tak raźniej, bezpieczniej
tkwić w jednym białym kłębie.

W promieniach słońca,
wszystko ma większą szansę,
tak jakby ktoś postawił
gorącą herbatę z rumem na stole,
ogrzał ciepłymi słowami.