Mroźnym szeptem rzuca słowa na wiatr, liście lecą z drzew.. Pierwszy przymrozek, a czas nagli, ucieka.
16 marca 2011
11 marca 2011
Tak mało powiedziałem.
Krótkie dni.
Krótkie dni,
Krótkie noce,
Krótkie lata.
Tak mało powiedziałem,
Nie zdążyłem.
Serce moje zmęczyło się
Zachwytem,
Rozpaczą,
Gorliwością,
Nadzieją.
Paszcza lewiatana
Zamykała się na mnie.
Nagi leżałem na brzegach
Bezludnych wysp.
Porwał mnie w otchłań ze sobą
Biały wieloryb świata.
I teraz nie wiem
Co było prawdziwe.
Tak mało / Cz. Miłosz / 1969
8 marca 2011
7 marca 2011
Dzisiaj podzielę się swoimi przepisami.
Choć za nami tłusty czwartek..
przepisy będą dotyczyły dwóch słodkości: faworków i pączków.
Pączki

Co prawda nie są one z farszem, ale..
dla łasuchów można dodać farsz bez problemu.
Skład:
100 gram masła
jedno jajko
dwie łyżki cukru
opakowanie cukru waniliowego
dwie szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/9 litra mleka
Na samym początku najlepiej utrzeć jajko z masłem,
dodając zarówno cukier waniliowy jak i ten zwykły.
Na samym końcu dodajemy proszek do pieczenia i mleko.
Jeśli zależy nam na linii i nie chcemy przyswajać tak wielkiej
dawki tłuszczu, dodajemy 2 łyżkę octu lub alkoholu.
Kiedy uzyskamy jednolitą masę, formujemy kulki.
Jednolita masa nie ma być lejąca. Jeśli taka jest, dodawać
mąki do skutku.
Uformowane kulki nie mogą być duże, ponieważ w etapie późniejszym
możemy mieć problem z ich usmażeniem.
Smażyć na głębokim i rozgrzanym oleju i na małym ogniu.
Po wysuszeniu z nadmiaru tłuszczu, posypać cukrem pudrem.
Faworki
To jeden z najprostszych przepisów na naprawdę pyszne słodkości.
Składniki:
35 dag mąki
jedna łyżka miękkiego masła (może być Delma)
trzy żółtka
jedno całe jajko
siedem łyżek kwaśnej śmietany
jedna łyżka spirytusu lub octu
Podobnie jak w przypadku pączków, robimy jednolitą masę ze składników.
Sposób formowania jest jedynie inny.
Konsystencja ciasta ma być możliwa do ugniatania, ponieważ trzeba je rozwałkować,
na cienki placek. Po tym etapie kroimy prostokąty i nacinamy każdy lekko na środku.
Po czym przekładamy przez otwór jeden koniec.
Na rozgrzanym tłuszczu smażymy i po wysuszeniu się posypujemy cukrem pudrem
oraz cukrem waniliowym.
Smacznego :)
Choć za nami tłusty czwartek..
przepisy będą dotyczyły dwóch słodkości: faworków i pączków.
Pączki

Co prawda nie są one z farszem, ale..
dla łasuchów można dodać farsz bez problemu.
Skład:
100 gram masła
jedno jajko
dwie łyżki cukru
opakowanie cukru waniliowego
dwie szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/9 litra mleka
Na samym początku najlepiej utrzeć jajko z masłem,
dodając zarówno cukier waniliowy jak i ten zwykły.
Na samym końcu dodajemy proszek do pieczenia i mleko.
Jeśli zależy nam na linii i nie chcemy przyswajać tak wielkiej
dawki tłuszczu, dodajemy 2 łyżkę octu lub alkoholu.
Kiedy uzyskamy jednolitą masę, formujemy kulki.
Jednolita masa nie ma być lejąca. Jeśli taka jest, dodawać
mąki do skutku.
Uformowane kulki nie mogą być duże, ponieważ w etapie późniejszym
możemy mieć problem z ich usmażeniem.
Smażyć na głębokim i rozgrzanym oleju i na małym ogniu.
Po wysuszeniu z nadmiaru tłuszczu, posypać cukrem pudrem.
Faworki
To jeden z najprostszych przepisów na naprawdę pyszne słodkości.
Składniki:
35 dag mąki
jedna łyżka miękkiego masła (może być Delma)
trzy żółtka
jedno całe jajko
siedem łyżek kwaśnej śmietany
jedna łyżka spirytusu lub octu
Podobnie jak w przypadku pączków, robimy jednolitą masę ze składników.
Sposób formowania jest jedynie inny.
Konsystencja ciasta ma być możliwa do ugniatania, ponieważ trzeba je rozwałkować,
na cienki placek. Po tym etapie kroimy prostokąty i nacinamy każdy lekko na środku.
Po czym przekładamy przez otwór jeden koniec.
Na rozgrzanym tłuszczu smażymy i po wysuszeniu się posypujemy cukrem pudrem
oraz cukrem waniliowym.
Smacznego :)
4 marca 2011
"Zrzucam z siebie te śniegi, prześcieradła, lata,
biegnąc (po co?), czy - goniąc nie wiadomo za czym.
A już lód poszarzały przemienia się w wodę.
Mówię "biegnąc" a to jest takie, jakbym latał
w sobie - nie w tym, co mówi, lecz w tamtym, to znaczy
w tym samym (ale skrytym pod tającym lodem
przed tym mną), przemienionym w pole do latania
(bo nie powiem, że w niebo), więc tylko widziałem
wirowanie tak szybkie, że się wydawało
bezruchem, który także i lot mój pochłaniał
przejrzystością (będącą chyba moim ciałem),
ale to było - z ciała obnażone - ciało
spowite w taką nagość z ognia, co nie parzy
(wewnątrz kryształu wody idealnie czystej,
prawie nie odczuwanej przez wrażliwą skórę)
i w tym wirze zjawiona piękność Twojej twarzy
wyrwała mnie z tamtego mnie (czy nie-mnie), Chryste,
i - nie wiem, jak powiedzieć - utonąłem w górę."
0. Naśladowanie, Rtęć, B. Kierc
Subskrybuj:
Posty (Atom)

