19 stycznia 2011

 


Dzisiaj muzycznie,
Revival, Soulsaver.

..za link,
podziękowania dla Cypriana (:

18 stycznia 2011

Wykradałeś smak, ten najulubieńszy,
niby wykwintny, tylko mój,
smak anyżowych pól.

Wykradałeś  i słowa, te najprostsze,
najbardziej dobitne, odważne i szczere,
słowa zawierające frazesy i emocje.

Nic nie było proste, i nadal nie będzie,
Nic z tych smaków, słów i czynów,
bo tylko wykradaliśmy siebie nawzajem.

16 stycznia 2011

Linie i koła przemieszczają się w umyśle..
Jedna po drugiej i na przełaj,
wychwytują sens, pragnienia,
z tej całej gry zwanej obmyślaniem świata.

Niedosyt lekki, dość zwiewny, zmyślny,
a koło i linia nadal krążą po swoich orbitach,
bo czas ich własny, niemierzalny, wytrwały,
prawdziwy jak fakt.


















Dzisiaj troszkę o fińskich obrazach.
Całkiem przypadkiem znalazłam galerię
Eliny Brotherus. Prace znajdują się w
poznańskiej galerii pt. "Nowe malarstwo".

Fotografie nawiązują do klasycznej tradycji,
tradycji malarstwa figuratywnego.

Elina jest związana z szkołą helsińską,
która ma wielkie uznanie we współczesnej
fotografii światowej.

Czym charakteryzują się jej fotografie?
Elina skupia się nad światłem, kolorem,
kompozycją, usytuowaniem postaci w przestrzeni.

Widać również, że odrzuca ona technologię fotografii
cyfrowej, jest to klasyczne zdjęcie.


Der Wanderer 2 / Elina Brotherus

15 stycznia 2011

Nie dotykaj ust,
zbyt krwawią.
Oddają hołd miłości,
tej prawdziwej, szalonej.

Podaruj nam czas.

14 stycznia 2011

Pani z pokoju

Przez całe życie uczymy się,
jak najlepiej kłamać, jak wyszukiwać w
swojej głowie coś, co będzie nas trzymało
przy życiu..

Nazywają to siłą, rodzajem wewnętrznego
budowania siebie, freudowskiego id, ego, superego.



Nadal nie wiem, ile może człowiek znieść,
to bywa albo tak nieograniczone bądź po prostu
indywidualne.

Pani Julia przeszła wiele, choć ile to "wiele" znaczy?
Przeżyła drugą wojnę światową, mając w oczach strach
do dziś dnia.

Jej dzieciństwo było zupełnie odmienne od naszego,
nie było mowy o wspólnych wartościach, szczerych
rozmowach; wszystko miało wymiar milczenia.

W domach przelewał się alkohol. Przelewał na tyle,
że niewiele pamiętano o dniach szczęśliwych.

Nie wyszła za mąż z miłości, a z rozsądku.
Będąc nastolatką został jej wybrany przez matkę
małżonek; nie wiedziała czym jest miłość,
zakochanie; i nie wie do tej pory.

Z czasem człowiek przyzwyczaja się, do problemów
codziennych, rodzinnych, osobistych; przeżyła tak
45 lat; w smutku, braku oparcia, miłości.

Teraz będąc wolną kobietą, mającą na karku ponad  lat 75;
nie chciałaby przeżyć życia inaczej; co niewątpliwe,
jej życie nadal kształtuje przyszłe dni i nie zamierza się
z nim prędko żegnać.

P.Julia: "Tylko spokój może nas uratować"