13 stycznia 2011

„Joseph popycha drewniane drzwi,
rozsuwa zasłony z ciemnego aksamitu
i wchodzi do kawiarni Prowincja.
Płomienie wszystkich świeczek migoczą.
Twarze z ciepłego wosku podnoszą wzrok,
by zobaczyć obsypaną cukrem czapkę i płaszcz
podwiewany wiatrem. Zewnętrzne ściany są tutaj
wewnętrznymi. Cegły mają kolor czekolady i cynamonu,
spoiwo zaś wanilii. Schody o barwie piernika nie prowadzą
w żadne konkretne miejsce. A może ku życiu obrazków,
ołówków, zegarów, dusz. Bo - popatrz - ludzie czytają! Piszą! Rysują!
A zegary? Tak, na każdej półce jest tu kolekcja budzików Sława,
żaden z nich nie chodzi, bo czas tutaj odmierzany jest łyżeczkami kawy.”

Zatopiona zima / J.Hopkin

12 stycznia 2011

Wrzosowe ciało wydaje ostatnie ciepłe westchnienia,
za mocno i za często.
Musi stać się kryształem lodu.

11 stycznia 2011

Deszcz zmywa złudzenia,
prowokuje do nieubłaganych zmian,
wysusza złe myśli,
i napełnia serce życiem,

doskonale wie, gdzie spaść,
by zawitała do niego magia,
ta o smaku porannej kawy,
czekoladowego tortu.

10 stycznia 2011



Film M. Romaneka nieco mnie poruszył,
poprzez tematykę, i tak kruche, ludzkie emocje.

Tytuł: Nie opuszczaj mnie, Never Let Me Go
Reżyseria: Mark Romanek
Scenariusz: Alex Garland
Muzyka: Rachel Portman

4 stycznia 2011

   


























Bardzo długo zastanawiałam się
co tym razem tutaj zamieścić.
Mój wybór padł na niesamowitą
sztukę 3D.

Wykonawcą tych naprawdę świetnych
rysunków jest Edgar Mueller.
Prezentował on swoje działa
w Niemczech, Wielkiej Brytanii
oraz Słowenii.  

Więcej tutaj: http://www.metanamorph.com/

2 stycznia 2011

Taki Pan kierowca..

Posiadamy różne zawody,
równie różne zarobki,
i wiążące się z nimi
plany na przyszłość.

Praca kierowcy,
pomimo zapewne zamiłowania
do jazdy, czy szybkiej prędkości,
posiada wiele wad.

Można by powiedzieć, że każdy boryka się
z pewnego rodzaju.. utrudnieniami,
bo we wszystkim można znaleźć
tę drugą stronę medalu.

Praca kierowcy to nie tylko wyzwanie,
kosztem swojego organizmu,
który potrzebuje odprężenia
od codziennych poszukiwań to dziur w asfalcie,
to innych samochodów przed, obok, za nami,
dla tego Pana kierowcy, to również poświęcenie.

Codziennie jeżdżąc trasą Wrocław-Lublin, nocami
i dniami powracając do obcego mu miasta,
gdzie musi przenocować by w nocy znów odbyć
kolejną trasę.

Dzieci z żoną czekają, martwią się każdego dnia,
czy ojciec dojedzie, czy jeszcze wróci.

Cały czas borykają się z pytaniami,
ile świąt tak naprawdę spędzili razem.

Pomimo tylu sprzeciwów, ze strony rodziny,
Pan kierowca dzielnie jeździ, musi wykarmić
swoich trzech potomków.
Praca opłacalna, bo płacona w tysiącach złotych,
i to nie dwóch a trzech.

Spotyka wielu ludzi, czasami przybierając rolę
psychologa, speca samochodów, czy zwykłego
chcącego wysłuchać ludzkich historii człowieka.

Ceni swoją pracę, ubierając się niczym na wesele,
odkładając do szafy jedynie garnitur.

Pan kierowca z niewyobrażalnym poczuciem humoru,
rozładowującym atmosferę nie raz, nie dwa, a setki razy.

..i wówczas w takiej to atmosferze szczęśliwie dojechaliśmy do celu.

"Ta robota mnie nie raz do wykończenia doprowadziła.
Ale kiedy dostanę na rękę te trzy koła,
i wiem, że dzieciaki przez to mają lepiej..
ciesze się razem z nimi, wtedy czuję się przydatny."

1 stycznia 2011