Wykradałeś smak, ten najulubieńszy,
niby wykwintny, tylko mój,
smak anyżowych pól.
Wykradałeś i słowa, te najprostsze,
najbardziej dobitne, odważne i szczere,
słowa zawierające frazesy i emocje.
Nic nie było proste, i nadal nie będzie,
Nic z tych smaków, słów i czynów,
bo tylko wykradaliśmy siebie nawzajem.