W całej tej ciemności,
nie brak czerwieni,
krwistej, przerażającej
i pociągającej zarazem.
Nie czuć jednak ciepła,
ognia, dymu...
wdziera się jedynie,
niezgrabnie
coś przeraźliwie chłodnego,
nie niebieskiego,
a niewidzialnego,
co ogarnia całe ciało.
Widząc i doznając
przeciwieństwa,
nie brakuje realizmu,
a wytrwałości,
w nowym dziś.