Czasami wszystko jest tak
jaskrawe,
tak przeraźliwie białe.
Podchodzimy bliżej,
mamy pewność,
że nie potrzebny jest
nam strach przed tym
co nas zewsząd otacza.
Idziemy z łatwością,
bo tylko wtedy czujemy
ukojenie.
Nie ma dręczących myśli,
odchodzą w niepamięć
po tylu latach
poczucia bezradności.
Czy więc nie bez powodu
biel oznacza zwycięstwo
dobra nad złem?