9 kwietnia 2010

Dni mijają, ucieka czas i
zawitała wiosna,
nieco chłodna,
wietrzna i pełna niespodzianek.

I choć wszystko budzi się do życia,
można mieć wrażenie, że więcej w tym jesieni
aniżeli tej rażącej zieleni, kwiatów czy owadów.

Multum ptaków na gałęziach, świergotów i dźwięków trzmieli,
rozkwitające bardzo powoli w tym roku - drzewa,
i słońce - jakby płomienniejsze,
to wszystko, to dla mnie oznaki wiosny.

Inszy ten ostatni czas,
tak jak ta wiosna i wszystko dookoła i wewnątrz mnie.