17 maja 2016

6 kwietnia 2016

Po przerwie wracam z ciekawymi filmami. Nie będę was zasypywać nowościami, macie to na co dzień. Nie spodziewajcie się "Zjawy", "Spotlight", "Brooklyn" i innych.

Kto sieje wiatr (ang. Inherit the Wind) to świetny dramat sądowy, choć jest w nim i nuta komedii. Film z roku 1960, reż. Stanley Kramer.



Kolejny film z 2000 roku, Częstotliwość (ang. Frequency) w reżyserii Gregory'ego Hobita. Kategoria Sci-Fi i dramat z domieszką thrillera.



Trzeci film, który ogląda się wyśmienicie, to Druga szansa (dun. En chance til). Duńsko-Szwedzkie kino, które miażdży pomysłem. Dramat w reżyserii Susanne Bier.


23 stycznia 2016

David Bowie gra w mojej głowie. Ulubieńcom alternatywy polecam nowy krążek "Blackstar".
Tymczasem ja wracam do świetnego wykonania komandora Chrisa Hadfielda. Nagranie odbyło się na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. 



Space Oddity, Chris Hadfield/David Bowie



28 grudnia 2015

Cofam się o kilka ładnych lat.
Tak dla przypomnienia..



Careful Where You Stand, Coldplay

17 grudnia 2015

Tak pojawiło się w głowie:
"Is it really true
could you save yourself for someone who, loves you for you
so many times we just give it away, to someone who
someone who you."

Pamiętne czasy Roswell..

Save Yourself, Sense Field


23 września 2015

Po długiej przerwie wracam z ciekawym albumem pt. "Indie Chill", dla miłośników indie, ale w zupełnie innym wydaniu. Płyta do kupienia przez iTunes.



Indie Chill, różni wykonawcy. 

29 kwietnia 2015


80 lat temperamentu, czyli historia Pani Józefiny

Mam to wielkie szczęście, że pojawiają się na mojej drodze ludzie, którzy cały czas coś mi uświadamiają.

Jeszcze przed wejściem na oddział, zobaczyłam tę niziutką kobietę i doskonale wiedziałam, że będzie ona mi towarzyszyć do końca mojego pobytu. Pani Józefa, matka 3 dzieci i babcia wielu wnuków, tryskała energią, pomimo gruczolaka na nadnerczy, w zasadzie uważała, że jest zdrowa. Na oddziale jednak nie było mowy o chorobach, podstawą były zabawne opowieści, w tym ta o tzw. "miłości zwalającej z nóg".

Aż ciężko uwierzyć, że w wieku 50.lat może się taka przydarzyć, na szczęście a może nieszczęście nie wpłynęła na życie żadnej z osób. Co by się stało gdyby ulegli, jak potoczyłoby się ich życie? Tego się już nie dowiemy.

Morałem staje się racjonalność, tylko..czy ona zawsze się opłaca?