23 września 2016


"Hit me like a real dream
One I can’t define
Clearer now it all seems
Guess I’ll learn overtime."

 Shut Us Down, Freddie Dickson

10 września 2016

..bo "istniejemy, kiedy ktoś o nas pamięta"* czyli historia o Czesiach

Była jakaś przerwa, spowodowana brakiem natchnienia. Powracam z ciekawą historią, bo jak zwykle ułożoną przez życie.

Z czym kojarzy się starość? Jednym z ławeczką w parku i tęsknotą za przeszłością, innym z wnukami i rodziną, jest jeszcze grupa rozrywkowa, która korzysta z wycieczek, i pewnie znalazłoby się tych klasyfikacji więcej.

Żyje sobie takie starsze małżeństwo. Nazwałam ich "Czesiami". Nazwa nieprzypadkowa, bo od imienia 82-letniego Pana Czesława. Kiedyś, bardzo spontaniczni i rozrywkowi ludzie, dzisiaj jest to smutna historia, o tym jak wiele daje nam ludziom - pamięć. Żona Pana Czesława od kilku lat zmaga się z początkami alzheimera, predemencją.

Kiedyś kobieta-bomba, rozbrajała swoim poczuciem humoru, pewnością siebie i wręcz charakterem władczym, dzisiaj osoba bardzo krucha emocjonalnie i fizycznie. Wiąże się z tym zaburzona poznawczość, splątanie, wahania nastroju, trudności językowe i przede wszystkim coraz częstsza utrata pamięci.

Mimo tylu problemów Pan Czesław radzi sobie świetnie, nie radzą sobie jednak z sytuacją dzieci, które powoli przestają być poznawane.

Wraca wówczas do mnie pytanie z czym kojarzy się starość, i dla mnie zaczyna mieć ona zupełnie inny wymiar, kojarzy się ze wspomnieniami, z tym co przeżyliśmy, doświadczyliśmy. 
Przed oczami mam więc różne obrazy: wzniosłe chwile, tragedie, prozę życia, ulubione dania i miejsca, rodzinę, przyjaciół i ludzi, którzy przewinęli się przez te 70-80 lat. Myślę, że często zapominamy jak istotne są nasze synapsy i ich wzajemna komunikacja, bo kim bylibyśmy bez pamięci?

Pan Czesław: "Czasami nie mam siły na to patrzeć i to przeżywać cały czas na nowo, ale czy mogę zrobić w danej chwili coś innego? Jako 82-latek muszę przyjąć to co mi dano, bez możliwości zwrotu."

*Cień wiatru, Carlos Ruiz Zafon

10 czerwca 2016

Jest jakaś cisza i brak,
rodzaj zawieszenia i pustki.
Tak wszystko kruszy się,
nie ma nawet śladu po fragmentach,
wszystko zostało ukryte na dnie szarych myśli.

Może to nie koniec, a wielki początek?

17 maja 2016

6 kwietnia 2016

Po przerwie wracam z ciekawymi filmami. Nie będę was zasypywać nowościami, macie to na co dzień. Nie spodziewajcie się "Zjawy", "Spotlight", "Brooklyn" i innych.

Kto sieje wiatr (ang. Inherit the Wind) to świetny dramat sądowy, choć jest w nim i nuta komedii. Film z roku 1960, reż. Stanley Kramer.



Kolejny film z 2000 roku, Częstotliwość (ang. Frequency) w reżyserii Gregory'ego Hobita. Kategoria Sci-Fi i dramat z domieszką thrillera.



Trzeci film, który ogląda się wyśmienicie, to Druga szansa (dun. En chance til). Duńsko-Szwedzkie kino, które miażdży pomysłem. Dramat w reżyserii Susanne Bier.


23 stycznia 2016

David Bowie gra w mojej głowie. Ulubieńcom alternatywy polecam nowy krążek "Blackstar".
Tymczasem ja wracam do świetnego wykonania komandora Chrisa Hadfielda. Nagranie odbyło się na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. 



Space Oddity, Chris Hadfield/David Bowie