Ostatnia cząstka wyrywa się w stronę otchłani,
tej wyrafinowanej, wyżyłowanej przestrzeni,
pełnej błogości, mrzonki i grzechu.
Tylko ona istnieje, ma posmak lilii,
zwodzi zmysły, tłamsi perspektywy,
można ją ubóstwiać i nienawidzić.
Krzyczy, po prostu łaknie życia.
tej wyrafinowanej, wyżyłowanej przestrzeni,
pełnej błogości, mrzonki i grzechu.
Tylko ona istnieje, ma posmak lilii,
zwodzi zmysły, tłamsi perspektywy,
można ją ubóstwiać i nienawidzić.
Krzyczy, po prostu łaknie życia.