"dziś już nie wiem, czy istniałaś,
tak jak wynaleziona kolej torowa,
ona też jest wątpliwa,
bowiem rozeszły się pociągi w trzy strony,
było tak gorąco, i ktoś wyrzucił kubek
po kawie z ostatniego okna,
zbryzgana dworcowa kostka,
trakcja szlifowała głośny szelest,
perony płynęły z głośników,
pierwszy, drugi, trzeci, kaszel, odjazd, gwizd,
a zakurzone wróble wpadały niemal w torebki
pokruszonych ciastek.
obrzydzenie wieku średniego,
gdy kusi cię inna kobieta, a ty mówisz nie, albo
nie teraz, za moment, dziś nie mogę.
stawiasz pomiędzy wami otwartą książkę,
sięgasz po chusteczkę, zamykasz coś w kieszeni,
i tylko dlatego, że myślisz o tamtym pociągu.
czy to znaczy właśnie pożegnanie,
czy tak ludzie zamykają się w ciekawszym świecie,
drugiej kobiecie, następnym mężczyźnie, kręgach wody?
czy to znaczy, że każdy ma swój pociąg,
konduktorkę, zawsze granatową, ujmująco uprzejmą,
mającą jednak w sobie coś męskiego,
co nie pozwala zapłakać tak nagle,
i w której oczach znajdzie się zapłatę za ten żal?
a może będzie trzeba powtarzać miłość miłość sen!
na każdej stacji, która oddala. miłość miłość sen!
która przebija jak igła szewska,
nanosząc kolejny ścieg,
by lepiej przylegać nagim ciałem do torów.
już nigdy od nich nie odejść."
tak jak wynaleziona kolej torowa,
ona też jest wątpliwa,
bowiem rozeszły się pociągi w trzy strony,
było tak gorąco, i ktoś wyrzucił kubek
po kawie z ostatniego okna,
zbryzgana dworcowa kostka,
trakcja szlifowała głośny szelest,
perony płynęły z głośników,
pierwszy, drugi, trzeci, kaszel, odjazd, gwizd,
a zakurzone wróble wpadały niemal w torebki
pokruszonych ciastek.
obrzydzenie wieku średniego,
gdy kusi cię inna kobieta, a ty mówisz nie, albo
nie teraz, za moment, dziś nie mogę.
stawiasz pomiędzy wami otwartą książkę,
sięgasz po chusteczkę, zamykasz coś w kieszeni,
i tylko dlatego, że myślisz o tamtym pociągu.
czy to znaczy właśnie pożegnanie,
czy tak ludzie zamykają się w ciekawszym świecie,
drugiej kobiecie, następnym mężczyźnie, kręgach wody?
czy to znaczy, że każdy ma swój pociąg,
konduktorkę, zawsze granatową, ujmująco uprzejmą,
mającą jednak w sobie coś męskiego,
co nie pozwala zapłakać tak nagle,
i w której oczach znajdzie się zapłatę za ten żal?
a może będzie trzeba powtarzać miłość miłość sen!
na każdej stacji, która oddala. miłość miłość sen!
która przebija jak igła szewska,
nanosząc kolejny ścieg,
by lepiej przylegać nagim ciałem do torów.
już nigdy od nich nie odejść."
Nagim ciałem, D. Świderski
Więcej o Dario: http://www.artbreak.com/Dario2